Księga
Dodaj * Oglądaj

Przeszło
2009
sierpień
lipiec
kwiecień
marzec
styczeń
2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
styczeń
2007
grudzień
listopad
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


~
cóz..Hospitality club to hospitality club. koniecznie ^^
MUCC official site jeden z moich ulubionych japonskich zespolów
Blania's deviantart moja tak zwana " twórczosc"

Miejsca
Photobucket juz nigdy nie bedziesz sie zastanawaic gdzie umiescic zdiecia
AznV steraming on-line azjatyckich filmow ( z angielskimi napisami )

Moje Ludzie
Morg niewolnica Isaura.
Rymika Myslicka Internetowa milosc życia Małgo. do ktorej mam wyslac listowneCV by spelnily sie Małgo pragnienia.
Tomaszysko na nowo. świezy start
JęczącyTomasz wszechwiedzący poetyzujący
Maciula czasem.szczerze.lub.nie / placebo'wo
Agusia - suelle najlepiej with coffe and cigarettes
ZB - podgladam tajemnicze i fascynujace .. jak przez dziurke od klucza
Morgiana ciotka ciotki tamtej ciotki ;P. cudownie sie czyta
miwakoos francuska dziwka? czy francuski chlopiec? ;P
Sati rozowo grzywkowa "dziewczyna z mangi"
Yazgotto / yargletto yarg - cuownie sympatyczny ktos z doji4

bywam forkowo
Yuri.pl portal o yuri i forko ( by szklanka house ^^ )


---------------------------------
Szablon jest Luniasty
Zdięcie:mi majself end aj
blog.pl

yh.
ileż można mieć chcice.
 przecież podobno niekarmiony potwór umiera
. mój nie chce zdechnąć.
 pheeee.
blaniablania 2009-08-14 01:02:26 skomentuj (0)
nigdy nigdy
bladym switem wracanie. takie dawne bylo
ze prawie jak nowe.
 samotne wtracanie bladym switem z uszami zatkanymi muzyką.
z bryzą na twarzy. tą chłodą ale nie jeszcze zimną.
 gdy twarz potrzebuje pulsująca alkocholem
tego właśnie.
z prawie zamknietymi oczami .
 przepływającumi kolorami gdy czeka na ciebie
własna chłodna posciel. jako i wiatr kojąca pulsowanie ciała.
dawno dawno nie było.
 prawie jak nigdy.
blaniablania 2009-07-26 04:35:17 skomentuj (0)
woda
woda.spada.z.nieba w końcu
tą owa to wogole mam ostatno przerażające przygody.
 wyplywa dziurami. czasem nazbyt intensywnie.
 podmywa noclegi wpływa. do namiotow. a tak naprawde to jak jej potrzeba to nie ma.
 chowa sie . i odstawia jakiś pojebany sojusz ze sloncem.
pt. " kto dlużej da rade wkurwiac wszystkich naokoło swoim nadmiarem" a nie można by tak.
po koleżensku?
podzielić sie. radośnie i sprawiedliwie?
 czy cos.

ale spada z nieba . dzis. jest mile widziana
w tej formie.
 w koncu.
blaniablania 2009-07-19 00:33:37 skomentuj (0)
wodospad
cos tam cos tam robie.
 podryguje
 i wykonuje ruchy frakcyjne.
rozpedzam fale bla bla
i niedogorywam.
 wlewam w siebie napoj bogow - satysfakcje.
splenienie.
 i wyrzucam na smietnik wszechswiata milosc.

wszystko do przodu.
 a moze raczej w dol. jak wodospad ;p


coz moze tylko zabawny fakt ze od paru dni stopniowo trace czucie w lewej dloni lekko niepokoi.
ale idea paralizu albo zemrzenia o swicie brzasku i bladym porankiem w pewnym sensie mnie nawet cieszy.
zawsze jakies nowe doswiadczenia.

ha!
blaniablania 2009-04-21 23:51:23 skomentuj (0)
leń
rozlazlam sie bylam.
taka niezyciowa.
 niemila i nieprzyjemna.
gdybym miala jadra siedzila bym teraz drapiac sie po owych na kanapie
 ogladajac mecz i popijajac piwo.

coz. koniec z drapaniem sie po jajach.

weekendowo wiosennie zrobilam sie porządkowa.
kwiatki rosna ptaszki cwierkaja czy cos.


blaniablania 2009-04-05 21:55:42 skomentuj (0)
e.
endorfinowe skoki sa jak obecna pogoda
.ale nie narzekam
.
blaniablania 2009-03-25 17:40:30 skomentuj (0)
kropka.
pabump pabump.
glowa dudni. gardlo sciska. i choru.
kropka.

ale weekend byl przyjemny.
co by nie mowic .
yh.yh.
blaniablania 2009-03-23 14:20:02 skomentuj (0)
like sugar and spice
i feel nice.
like sugar and spice.

muzyka taniec alkohol (sex?) . dawny blanek
taki dawny endorfinowy.

slonce.
.

Ya sé que estoy piantao, piantao, piantao...


.
.
.
.
byt i nie byt.
byc i nie byc.
 wszechswiat
 jest nie ma bedzie moze.
 i ch*j

blaniablania 2009-03-21 03:21:00 skomentuj (0)
loco loco LOCO!

blaniablania 2009-03-20 01:00:39 skomentuj (0)
salatkowe dylematy
za resztki pieniedzy zakupilam salatke
miala byc z porem
 okazala sie z selerem

nienawidze selera.
blah.

.

slonko nie swieci nie ciesza sie dzieci.
.
nie mam kartonow na ktorych mogla bym malowac.
staralam sie przystosowac pudelka po pizzy moich wspollokatorow ale nie wiem jak oni to robia
ze sa zapackane sosem ze wszystkich mozliwych stron.
.

a wogole wyjechalm z wawy na owy weekend i wrocilam ponownie zakochana w krakowie
dawno go tak naprawde nie widzialam.
zapomnialam o nim. o jego ulicach i kamienicach.
i obsranych przez golebie plantach.
ostatni raz kiedy pamiatam moje zakochanie w  krakowie to bylo dawno

to bylo po burzy letniej i wielkiej i planty byly zaslane zielonymi do bolu gelęziami
pozrywanymi przez wicher . juz wysechl byl  swiat z mokrosci deszczu
i pamietm wtedy tak szlam i patrzylam na to zielenisko nie mogac zrozumiec czemu ide po lisciastym kobiercu.
.
no to przyszlo do mnie moje zakochanie.
zakochanie w krakowie.
niespelnione i niedopelnione przez to gdzie siedze.

ale.
odzyskalam kawalek funka.


 przykry.
taki wybór


albo dusza albo warszawa.

albo.albo.
albo nie.
blaniablania 2009-03-18 19:08:26 skomentuj (0)